wtorek, 8 listopada 2016

Świdnickie studnie

Wierzchołek XIV-wiecznej, gotyckiej katedry w Świdnicy schował się akurat we mgle .To piąta pod względem wysokości katedra w naszym kraju i chociaż z zewnątrz całkiem nieźle się prezentuje, to nie jej wygląd zewnętrzny robi największe wrażenie.






Cały jej przepych kryje się w wystroju wnętrza, złoceniach i zdobieniach ołtarzy i ścian.






Cała starówka Świdnicy również jest pełna architektonicznych detali, każda z kamieniczek przy rynku jest misternie zdobiona i pieczołowicie odrestaurowana. Zdobienia świadczą o zamożności świdnickich mieszczan w przeszłości, a ich zamożność i bogactwo pochodziło głównie z wyrobu i sprzedaży piwa. Piwo świdnickie było znane i cenione nie tylko na Śląsku, ale również w  Polsce, Czechach, krajach niemieckich  i podobno nawet w Rzymie. Sekret dobrej jakości warzonego o średniowiecza świdnickiego piwa tkwił w wodzie, a właściwie w studniach. Funkcjonowało ich w Świdnicy co najmniej kilkanaście i nie były to studnie zwykłe tylko ogromne niezwykłe budowle sięgające na głębokość dwudziestu kilku metrów. Budowa takiej studni trwała latami, a na koszt takiej budowy – jak wynika z zachowanych fragmentów ksiąg ławniczych – składało się zazwyczaj kilku bogatych udziałowców. Kilka tych niezwykłych, kamiennych studni odnaleziono i podobno niedługo jedna z nich zostanie podświetlona i wyeksponowana.






















Brak komentarzy: