czwartek, 17 grudnia 2015

Ząbkowice Śląskie, dawniej Frankenstein

Zdaniem części mieszkańców Ząbkowic Śląskich inspiracją dla pierwszej powieści o Frankensteinie – stworzonym z trupów pseudo człowieku była nazwa tego miasta, które przez 7 wieków  aż do 1945 roku nazywało się właśnie Frankenstein. Może zresztą główną inspiracją był sławny proces grabarzy, który miał w tym mieście miejsce. W tamtych czasach, a było to w 1606 roku, ludzie wierzyli, że sproszkowane kości lub „leki” sporządzone z innych części zdrowego człowieka mogą pomóc choremu. Korzystając z dostępu do zwłok grabarze z Frankensteinu sporządzali różne takie „leki” i dorabiali sobie na boku. Gdy w miasteczku wybuchła  dżuma i wygubiła jedną trzecią część ludności wzburzeni i żądni krwi ludzie oskarżyli chciwych grabarzy o umyślne sprowadzenie choroby, a oprócz tego o kanibalizm i inne okropieństwa. Po wymuszeniu torturami przyznania się do winy wszystkich grabarzy stracono w okrutny sposób. Proces w Frankensztajn odbił się szerokim echem w całej Europie i być może 200 lat później zainspirował panią Mary Shelley do napisania powieści.














Oczywiście żadna z ząbkowickich kamieniczek już tamtych czasów nie pamięta, widać po nich że zostały odbudowane dość niedbale. Dodatkowo ryneczek oszpeca betonowy, PRL-owski blok tworzący jedną z pierzei, atrakcją Ząbkowic jest Krzywa Wieża i śliczny XIX wieczny ratusz.





Są także w Ząbkowicach ruiny zamku. To co z niego pozostało pochodzi z XVI wieku, bo  zamek gotycki który zbudowano w tym miejscu w XIV  wieku zburzyli Husyci.








3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie no to przesada. Brakuje najważniejszych zdjęć. Kaplicy i starego cmentarza przy ulicy 1 Maja.
https://www.google.pl/maps/@50.5922962,16.8164619,338m/data=!3m1!1e3

Anonimowy pisze...

Anonimowy to dopisz i wsadź zdjęcia.
Tomi

Artur Sobiecki pisze...

Niestety nie zawsze na wszystko starcza czasu