niedziela, 4 października 2009

Warunki reanimacji transportu śródlądowego

. Teraz w wolnej Polsce rząd przeznacza podobno na utrzymanie dróg śródlądowych aż 100 milionów złotych rocznie. Przeznaczając na drogi śródlądowe, (na drogi a nie na pracowników urzędów wodnych), 2 miliardy złotych rocznie, moglibyśmy po upływie 10 lat, zacząć zwiększać przewozy śródlądowe. Zakładając oczywiście, że równocześnie zostaną podjęte inne działania zmierzające do ograniczenia ruchu na drogach kołowych, np. poprzez zwiększanie opłat za transport ciężarówkami. Jeżeli przewiezienie ładunku 30 ciężarówkami po 20 ton będzie tańsze niż przewiezienie go jedną 600 tonową barką to nie pomoże nam nawet idealny stan dróg wodnych. Do Szczecina można przecież dowozić wszystko barkami już teraz, towar do każdego marketu, ale czy ktoś to robi? Nie opłaca się.
Przy modernizacji dróg śródlądowych nie finanse są jednak najważniejsze, można przecież rozłożyć wszystko na małe etapy, można pozyskiwać dotacje z unijnego funduszu na modernizację infrastruktury i funduszu wspierania ekologii, po małym kawałku realizować projekt, ale ten projekt musi być. Bez jednej wspólnej wizji nie ruszymy z miejsca. Nie może być tak, że nadzór nad różnymi śluzami tej samej drogi wodnej mają dwa różne ośrodki. Trzeba by więc było najpierw rozpirzyć nasze 7 Regionalnych Zarządów G. W., z których obecne każdy ma własny, odrębny program, własną strategię rozwoju, własne wizje i własne ambicje. Następnie stworzyć jeden spójny program odbudowy i podporządkować mu wszystkie późniejsze działania. Jasnym się wydaje, że na początku planu odbudowy musi być dolna Odra do Warty, a później równolegle w dwóch kierunkach: środkowa i górna Odra oraz Warta do Noteci, itd..
Mały przykład: rewitalizując lub raczej odbudowując połączenie wodne Odra - Wisła trzeba zacząć od prac na dolnej Odrze, bo co komu przyjdzie z połączenia jeżeli nie będą mogły na nie wpłynąć barki od zachodu. Prace na Odrze muszą być realizowane wspólnym wysiłkiem wszystkich nadzorów, województw i samorządów Pomorza. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale także promocję, , uświadamianie, itp. W naszym kraju i przy dzisiejszym upolitycznieniu i kadencyjności władz jest to chyba niemożliwe. Jak wytłumaczyć władzom województwa pomorskiego i kujawsko - pomorskiego, że zanim osiągną korzyści z drogi wodnej Odra - Wisła muszą łożyć w regulację dolnej Odry?

Brak komentarzy: