piątek, 19 czerwca 2009

Powroty

Zadumałem się popijając moje ulubione PIWO ŻYWE nie pasteryzowane i nie wszędzie dostępne. Pomyśl, że jeszcze nie tak dawno piwo pasteryzowane było rzadkością. Właściwie …. to było dawno, chociaż mi się wydaje, że przed chwilą. Mniejsza z tym, ważne jest że teraz piwo nie pasteryzowane stało się rarytasem, jest zdrowe i smaczne. Zupełnie podobnie jest z chlebem. Okazuje się, że chleb na polepszaczach, na które przeszły prawie wszystkie piekarnie w Polsce, jest do bani. Najzdrowszy i najsmaczniejszy jest chleb na samym zakwasie. Jak było z masłem? Wmówiono nam, że jest niezdrowe, że tworzy ten zły cholesterol. Potem były różne smakowite, słoneczne, delmy, a później był masmix podobno najzdrowszy i oczywiście najdroższy, bo z dodatkiem PRAWDZIWEGO MASŁA. Jak jest z mlekiem? Podobnie, sypią do niego dużo chemicznych proszków i jest przez to coraz trwalsze, ale wcale nie robi się od tego zdrowsze. Najzdrowsze jest właśnie to nietrwałe.
Idąc dalej okazuje się, że ryby stały się bardzo zdrowe i są preferowane i reklamowane przez stare państwa unijne. Kiedy się okazało? Natychmiast po tym jak unia wykończyła polskich rybaków, przedtem zdrowe nie były.

Wyczytałem, że w tym roku mają zacząć znikać z rynku tradycyjne stare żarówki. Unia nakazała ich wycofanie, bo nowe są trwalsze i energooszczędne. Spróbuj jednak przy nich poczytać. Ja wytrzymałem dwa dni, a później usunąłem je ze wszystkich pokoi. Zapewne za jakiś czas okaże się, że najzdrowsza, najbardziej przyjazna dla oka ludzkiego, jest stara, tradycyjna żarówka. Jak już zarobią producenci żarówek energooszczędnych. Niestety do tego czasu sporo ludzi oślepnie i zaczną zarabiać optycy i okuliści. Smutne nie?

Brak komentarzy: