poniedziałek, 29 czerwca 2009

Ciekawostka statystyczna 2

Otwartą kwestią pozostaje wiarygodność tych danych udostępnianych przez GUS. Nie wiadomo na ile sprawnie działają starostwa sporządzając rejestry, które są przecież dla nich nowością, więc nie ma całkowitej pewności czy podawane przez nich dane są pełne. Poza tym GUS stwierdza, że na 379 jednostek objętych obowiązkiem składania sprawozdań (314 powiatów i 65 miast na prawach powiatu), odmówiło złożenia sprawozdań 11 starostw w 2006 roku i 4 starostwa w 2007roku. W odróżnieniu od danych zebranych przez Ministerstwo Sprawiedliwości według którego w 2007 roku przeprowadzono 615.506 transakcji dotyczących nieruchomości, ze sprawozdań starostów wynika, że w 2007 roku zawarto 3006 tys. transakcji kupna sprzedaży nieruchomości. Ministerstwo Sprawiedliwości ustaliło, że 33% ogólnej liczby tych transakcji to były transakcje pozarynkowe. Po ich odjęciu pozostaje więc 412 tysięcy transakcji rynkowych i według Ministerstwa objęte badaniem GUS 306 tysięcy transakcji stanowi tylko 74% przeprowadzonych w Polsce obrotów nieruchomościami. Na ile wiarygodne są liczby podane przez Ministerstwo Sprawiedliwości trudno w tej chwili ustalić. Dotychczas opierały się na nich wszystkie analizy GUS. Obecnie sprawozdawczość GUS pracuje jakby dwutorowo. Z jednej strony przedstawiają dane uzyskane z Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym nie pozwalają na dokonanie analizy rynku, z drugiej strony przeprowadzają analizy rynku na podstawie danych przesyłanych przez starostwa.

wtorek, 23 czerwca 2009

Cikawostka statystyczna 1

Z racji swojego obecnego zawodu próbowałem w bieżącym roku przeprowadzić badania rynku nieruchomości. Dane, na których dotychczas opierał się GUS czyli zbiorcze zestawienia aktów notarialnych, udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, nie pozwalają na wyczerpująca analizę rynku. Już dawno stało się to jasne zarówno dla rządu jak i dla wszystkich innych instytucji działających na rynku nieruchomości. Dane te umożliwiają wprawdzie do pewnego stopnia oszacowanie pewnych zjawisk zachodzących na rynku nieruchomości i określenie w przybliżeniu ich struktury. Nie pozwalają jednak na żadną weryfikację, nie można też precyzyjnie operować danymi gdy jeden akt może oznaczać dokonanie transakcji kilku nieruchomości lub gdy kilka aktów dotyczy jednej nieruchomości przechodzącej w ręce kolejnych nowych właścicieli. W związku z tym, że nieruchomości różnią się od siebie i czym innym charakteryzuje się lokal budynek, oraz działka gruntu, narzuca się potrzeba ich segregowania i odpowiedniej klasyfikacji. Zachodzi więc konieczność analizowania aktów notarialnych i segregowania zawartych w nich danych. W 2001 roku Minister Rozwoju Regionalnego i Budownictwa, wydał rozporządzenie z dnia 29marca 2001 roku w sprawie ewidencji gruntów i budynków, dziennik ustaw nr 38 pozycja 454, którym zobowiązał wszystkich starostów do sporządzenia i prowadzenia „rejestru cen i wartości nieruchomości” oraz nałożył na nich obowiązek sporządzania i przekazywania do GUS półrocznych sprawozdań statystycznych. Okres przewidziany w rozporządzeniu na utworzenie rejestrów ustalono na dwa lata. Obecnie wszyscy starostowie od 2003 roku mają obowiązek wysyłania sprawozdań statystycznych do GUS-u. W rejestrze prowadzonym przez starostwa, klasyfikowane są odrębnie transakcje kupna sprzedaży nieruchomości budynkowych, lokalowych i gruntowych z podziałem na transakcje przeprowadzone w granicach miast i poza granicami miast. Nadsyłane przez starostów sprawozdania pozwalają GUS sporządzać pierwsze sensowne analizy.

piątek, 19 czerwca 2009

Powroty

Zadumałem się popijając moje ulubione PIWO ŻYWE nie pasteryzowane i nie wszędzie dostępne. Pomyśl, że jeszcze nie tak dawno piwo pasteryzowane było rzadkością. Właściwie …. to było dawno, chociaż mi się wydaje, że przed chwilą. Mniejsza z tym, ważne jest że teraz piwo nie pasteryzowane stało się rarytasem, jest zdrowe i smaczne. Zupełnie podobnie jest z chlebem. Okazuje się, że chleb na polepszaczach, na które przeszły prawie wszystkie piekarnie w Polsce, jest do bani. Najzdrowszy i najsmaczniejszy jest chleb na samym zakwasie. Jak było z masłem? Wmówiono nam, że jest niezdrowe, że tworzy ten zły cholesterol. Potem były różne smakowite, słoneczne, delmy, a później był masmix podobno najzdrowszy i oczywiście najdroższy, bo z dodatkiem PRAWDZIWEGO MASŁA. Jak jest z mlekiem? Podobnie, sypią do niego dużo chemicznych proszków i jest przez to coraz trwalsze, ale wcale nie robi się od tego zdrowsze. Najzdrowsze jest właśnie to nietrwałe.
Idąc dalej okazuje się, że ryby stały się bardzo zdrowe i są preferowane i reklamowane przez stare państwa unijne. Kiedy się okazało? Natychmiast po tym jak unia wykończyła polskich rybaków, przedtem zdrowe nie były.

Wyczytałem, że w tym roku mają zacząć znikać z rynku tradycyjne stare żarówki. Unia nakazała ich wycofanie, bo nowe są trwalsze i energooszczędne. Spróbuj jednak przy nich poczytać. Ja wytrzymałem dwa dni, a później usunąłem je ze wszystkich pokoi. Zapewne za jakiś czas okaże się, że najzdrowsza, najbardziej przyjazna dla oka ludzkiego, jest stara, tradycyjna żarówka. Jak już zarobią producenci żarówek energooszczędnych. Niestety do tego czasu sporo ludzi oślepnie i zaczną zarabiać optycy i okuliści. Smutne nie?